Modest Amaro odmówił prezydentowi

Restauracja Wojciecha Modesta Amaro jest najbardziej prestiżowym lokalem w Polsce. Prowadzący polskiej edycji „Hell’s Kitchen” na łamach „Flesza” przyznał, że bardzo szanuje gości, którzy przychodzą do jego lokalu.

Do Atelier Amaro przychodzą najważniejsze osobistości nie tylko z naszego kraju, ale także z zagranicy. Niestety, czasami brakuje miejsca nawet dla najważniejszego człowieka w kraju. Jak sam Modest Armaro przyznaje, ostatnio musiał odmówić rezerwacji samemu Bronisławowi Komorowskiemu.

Flesz: A czy zdarzyło się Panu wyprosić ważnego gościa, który przyszedł do restauracji?

Modest Amaro: Tak, ostatnio prezydenta. Oczywiście to nie było tak, że Pan Bronisław Komorowski pojawił się z żoną w drzwiach, a ja powiedziałem „Sorry, nie ma miejsca!”. Zadzwonili do nas z kancelarii prezydenta i zapytali, czy jest wolny stolik na dzisiaj. NIe było, bo przecież nie mogę odwołać kogoś, kto czeka na swoją kolej od trzech miesięcy. Zarezerwowałem stolik za tydzień, ale prezydent nie przyszedł. W tych sprawach jestem nieugięty.

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *