Naszym zdaniem – cotygodniowy komentarz do audycji Radia Sputnik

W dzisiejszym komentarzu proponuję zastanowić się nad tym czym w praktyce dziennikarskiej jest wolność słowa, czy usprawiedliwia ona stosowanie metod pozwalających na indoktrynację, czystą propagandę, czy wreszcie w wolności słowa mieści się bezpardonowe atakowanie przeciwnika, mówienie półprawd albo przemilczanie faktów niewygodnych dla własnych racji?

Takie refleksje pojawiają się w moim myśleniu od momentu zmasowanego i to nie tylko medialnego ataku na nasze radio, w związku z audycjami Radia Sputnik na naszej antenie. Słuchając tych audycji mam wrażenie, że Rosjanie dość dobrze opanowali warsztat indoktrynacji i potrafią sprawnie przemycić tezy i fakty potrzebne im w budowaniu pożądanego obrazu świata, widzianego z ich optyki. Czy w tych wiadomościach są kłamstwa – nie, oni stosują dobrze znaną i często stosowaną metodę wybiórczego dobierania wiadomości i pomijania innych!

Podobnie w komentarzach politycznych lub publicystycznych stosują wypróbowaną metodę „własnego” punktu widzenia. Zatem podają prawdziwy fakt, nie stosują kłamstw oraz komentarz przedstawiający jedynie ich punkt widzenia. Okraszają to sloganami w stylu …”mówimy o tym o czym inni nie mówią”…, budując przy okazji wrażenia, że mamy do czynienia z jakąś „tajemnicą” skrywaną przez innych, a ważną dla pełnego, ich zdaniem, oglądu świata. Tak to bardzo irytuje i mam czasem wrażenie, że jest to bardzo jednostronne i dlatego właśnie fałszujące rzeczywisty obraz jakiegoś problemu czy zjawiska. Po prostu to jest tendencyjne, nie służy rzetelnemu informowaniu, pokazywaniu prawdziwego obrazu świata, ale właśnie budowaniu tych obrazów, przedstawianiu tych tez w jakiś określonym celu.

Jaki to jest cel, wypada postawić pytanie i odpowiedź nasuwa się sama, przedstawiając taki wybiórczy obraz świata, taki punkt widzenia kształtujemy wyobrażenie, w tym przypadku słuchacza, pożądane z ich punktu widzenia. Założyli, że należy usprawiedliwiać jakieś działania, pokazywać je w pozytywnym świetle, a inne pomniejszać lub wręcz dyskredytować. Możemy się z tym punktem widzenia nie zgadzać, ba mamy prawo to krytykować i pokazywać te inne aspekty omawianej kwestii, przedstawiać nasz punkt widzenia lub demaskować metodę. Pokazać co pominęli, co przemilczeli, dlaczego ta wiadomość lub ten komentarz jest jednostronny i tendencyjny, zatem wypaczający faktyczny sens i uczciwe widzenie danej sprawy. Możemy i powinniśmy to robić, bo to jest jedyna skuteczna metoda odkłamywania tak malowanej „rzeczywistości”, bo nie możemy zabronić nikomu w demokratycznym kraju prawa do głoszenia swoich poglądów, nawet jak wiemy, po co to robi i jaką stosuje metodę! Zabronić możemy i musimy tylko wtedy gdy ktoś głosi poglądy skrajne np. promuje faszyzm czy ludobójstwo , gdy nawołuje do burzenia porządku demokratycznego państwa, do zabijania itd.

Czy to ma miejsce w tych audycjach? Czy propaganda, czasem nawet budząca nasze oburzenia, czy głoszenie jednostronnej optyki świata, z którą się nie zgadzamy dają podstawy do zdjęcia jakiejś audycji z anteny? Jestem przekonany, że nie! A tak dla pełnego obrazu omawianego problemu, mamy obecnie kampanię wyborcza, czy z poglądami i metodami stosowanymi w tej kampanii wszystkich kandydatów zgadzamy się? Czy nie stosują, przynajmniej niektórzy, także podobnych metod, wybiórczej i jednostronnej narracji, by przekonać do swoich racji?? Mam wrażenie, że w tej naszej kampanii wyborczej jest dużo fałszu, czy zatem jej zabronić?

Piotr Fogler – Prezes Radia Hobby

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *