Test – Skoda Octavia RS 220 KM

Test Skody Octavii RS 220KM
Oooooo!!!!! Po prostu zdziwienie, wszyscy przyzwyczailiśmy się do skody jako nr1 sprzedaży w Polsce w kategorii samochodu rodzinnego, takiego który oferuje chyba najlepszą relację ceny do jakości i wielkości auta. Octavie wybierane są również przez floty jako samochody firmowe, czyli spokojne ale dobre jakościowo auta raczej bez aspiracji sportowych. I tu zmyłka! Ten samochód w wersji RS jest czymś zaskakującym.
Jeździliśmy szybką skodą Scout z mocnym dieslem 184KM i wydawało nam się że jest to rewelacja… tak nam się wydawało bo to co się dzieje w RS to ho! Ho! Ho! Już pierwszy rzut oka zdradza, że jest coś nie tak, a raczej że baaardzo taaak!
19 calowe koła z 35% profilem przy szerokości 225mm na ażurowych felgach ukazujących duże tarcze i solidne zaciski hamulcowe mówią, że coś tu jest na rzeczy. Jeśli dołożymy do tego trochę obniżone i utwardzone zawieszenie to możemy się spodziewać co najmniej dobrej przyczepności w każdych warunkach. Zanim przejdziemy do zespołu napędowego powiedzmy co się dzieje z trakcją, odbyliśmy podróż do Lublina i mieliśmy możliwość jechać odcinkiem drogi ekspresowej z dość ciasnymi łukami, przy prędkościach powyżej 120km/h gwałtowne hamowanie czy szybkie manewry wymijania nie są w stanie obniżyć bezpieczeństwa i panowania nad samochodem. Auto idealnie jak po szynach trzyma się narzuconego gwałtownie kursu, pewność prowadzenia jest bardzo duża, to auto nie wykazuje niekontrolowanych przechyłów które trapią kierowców w innych zwykłych autach w wersjach usportowionych.
Inżynierowie Skody poważnie podeszli do charakterystyki auta sportowego i nasz sedan wygląda jak sedan, ale jeździ jak rasowe COUPE!! Zawieszenie pomimo swej twardości i opon o tan niskim profilu nie wykazuje nerwowości i jest sprężyste ale nie pozbawia komfortu i jazda w daleką trasę nie jest uciążliwa. To samo tyczy się hałasu, który nie jest zbyt natarczywy do ok 120km/h potem niestety zaczynają się szumy wiatru i opon, ale nie jest to zbyt znaczące, niemniej jednak są to konsekwencje usportowionego charakteru auta. Ja akurat lubię coś takiego i myślę że większość ludzi decydując się na wersję RS zdaje sobie sprawę, że najważniejsza jest charakterystyka zawieszenia i opon a to determinuje pewne niedogodności ale zapewnia bezpieczeństwo nawet przy dużych prędkościach na takim poziomie, o którym użytkownicy zwykłych wersji mogą pomarzyć.
Naprawdę trzeba mieć możliwość odbycia jazdy zwykłą wersją i RS by docenić trakcję. Przejdźmy teraz do zespołu napędowego, jest to dobrze znana jednostka z Golfa GTI czyli naprawdę górna półka a więc 220KM oraz 350Nm momentu obrotowego. Zadziwiające jest to, że ten moment jest dostępny już przy 1500obr/min aż do 4500obr/min co daje nieprawdopodobną elastyczność dzięki której to auto jest ekonomiczne. Wrażenie dużego przyspieszenia kiedy wskazówka obrotomierza jest gdzieś na dole, do tej pory było domeną diesli, skrzynia biegów DSG to klasyczna dwusprzęgłówka VW znana z Leona, Golfa itd. i możemy tu liczyć na szybką, naprawdę szybką zmianę biegów tylko, że jak na obecne czasy tych biegów trochę mało bo tylko 6.
90km/h przy 1500obr/min to bardzo dobry wynik dla ekonomii zużycia paliwa ale też i dla zużycia silnika którego przy normalnej eksploatacji nie ma potrzeby kręcić powyżej 3500obr/min. Wszystkie wrażenia jednak psuje jakaś mania/moda dodawania dźwięków sportowego wydechu czy pracy widlastej ósemki w głośnikach w trakcie przyspieszania, może to dobre dla gadżeciarzy ale trochę irytujące. Wnętrze samochodu jest utrzymane w tonie spokojnym, nawet sportowe fotele nie są krzykliwe ale dobrze spełniają swoją rolę zwłaszcza trzymanie boczne a po 600km nie czuć zmęczenia. Generalnie auto godne polecenia.

3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.