Test VW Golf Alltrack 2.0TDI 4×4

VW Golf Alltrack 2.0TDI 4×4

Tak jakoś przyzwyczailiśmy się, że Golf to taki kompakt 3 lub 5 drzwiowy i sporadycznie widać w naszym kraju wersje kombi (Variant). Utarło się, że jak Volkswagen kombi to Passat stąd mimo, że w Niemczech sprzedaje się dużo takich Golfów to u nas jest to rzadkość. Ten Golf jest pod wieloma względami inny, nie dość że kombi to jeszcze jest 4×4 co powoduje że przy bardzo mocnym silniku o mocy 184KM nie ma problemu uślizgu przednich kół. Silnik ma 380Nm już przy 1750obr/min i jak na takie małe auto powoduje, że katapultuje nas do 100km/h w 7.5s choć fabryka deklaruje 7.8s. Dzieje się tak za sprawą dwusprzęgłowej skrzyni DSG i choć jest tylko o 6 przełożeniach, to jej szybkość ale też i delikatność jest fenomenalna. Przypomnę tym, co nie do końca w temacie DSG jest tak naprawdę skrzynią mechaniczną ponieważ pomiędzy elementami sprzęgającymi nie występuje żaden płyn, nie ma więc możliwości łagodnego zasprzęglania lub jazdy na tzw. pół sprzęgła. Precyzja działania jest tak wielka, że nawet przy użyciu całej mocy w wysokich obrotach podczas zmiany biegów, nie ma najmniejszego szarpnięcia. Ja jestem pod wrażeniem, przydała by się siedmiobiegowa skrzynia ale ok jest to już czepianie się.

Wróćmy jeszcze do napędu 4×4, nie łudźmy się, że jest to terenówka i choć w stosunku do zwykłej wersji ta, jest podniesiona o 2cm nie czyni off roadowca z naszego Golfa, ale daje komfort, że wjeżdżając na łąkę, plażę czy gdzieś w pole nie ugrzęźniemy a i pod krawężnik z takim prześwitem wjedziemy bez obawy o spojler. Ja traktuję to bardziej jak typowe quattro. Czy ruszaliście kiedyś na mokrej nawierzchni przednionapędówką i na przykład był to skręt a pedał gazu wciśnięty był do dna? Co się działo? Nic? Ruszyć nie chciał ? No właśnie, jakaż to frajda kiedy spod świateł gdzie deszcz i ziąb a wy zostawiacie wszystkich z tyłu, nieprawdopodobne uczucie kiedy normalnie na tył kierowane jest 10% mocy i w mgnieniu oka trafia tam połowa mocy. Nie czuć nic co by wskazywało że Haldex właśnie wziął się do roboty, jak wspominałem na początku ten Golf jest pod wieloma względami wyjątkowy.

Zrobiliśmy nim ponad 2tys km i jeździliśmy po różnych nawierzchniach, jeśli potrzebujemy komfortu limuzyny włączamy sobie tryb komfort w ustawieniach samochodu. Ale jak? Hmmm… dawniej takie cuda to tylko w Erze ale Ery już nie ma, w supersportowych autach były regulowane amortyzatory. Wrażenie jest przemiłe, w mgnieniu oka możemy zmienić auto z komfortowej limuzyny w bardzo twardego sportowca i cieszyć się wspaniałym trzymaniem drogi w najbardziej krytycznej sytuacji. Jest tam kilka trybów pracy różnych elementów auta od trybu EKO, kiedy system pracuje na rzecz małego zużycia paliwa, po off-road trzymający 4pazurami nawierzchnię. Ale do rzeczy co możemy zmieniać? Amortyzatory tryb komfort, normal i sport, możemy w ustawieniach indywidualnych sobie grzebać przy reakcjach na gaz ale też i w pracy skrzyni biegów. Choć nawet w trybie sport zmienia biegi bez szarpnięć to możemy w trybie eko zrobić i ekonomię i delikatność przełączeń.

Oczywiście układ kierowniczy też ma regulowaną moc wspomagania, jazda tym autem gdyby nie cena w okolicy 130tys zł byłaby marzeniem, choć myślę, że nie jeden skusi się na taką opcję. Ostatnią rzeczą jaka tłumaczy tę cenę jest wieeeelki na całą długość dachu szklany panoramiczny rozsuwany śliczny szyberdach.

Bagażnik też niczego sobie. W końcu to kombi. Jak podają producenci pojemność to 605 litrów. Sprawdziliśmy ile można tam załadować. Dzięki firmie i sklepowi internetowemu www.torbysamochodowe.pl naszego golfa wypchaliśmy dedykowanym zestawem toreb po same brzegi. Takie torby to maksymalna ergonomia w pakowaniu samochodu. Torby firmy KJUT wykonane są z wysokiej jakości materiałów, są poręczne, pakowne i mają świetny design.

golf_1 golf_2 golf_3 golf_4 golf_5 golf_6 golf_7 golf_8 golf_9 golf_10 golf_11 golf_12 golf_13 golf_14 golf_15

 

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *