Test Hyundai i20 Coupe

Test cz.1

Test cz.2

Hyundai i20 Coupe

Prezentowaliśmy już 5 drzwiowe i20, które zostało wybrane przez WORDy na auta egzaminacyjne. Teraz przyszedł czas na usportowioną wersję i20 Coupe. Podstawowa różnica to ilość drzwi, czyli nie 5 a 3 i dach lekko opadający za końcową linią drzwi, jednak nie mający wpływu na komfort siedzenia z tyłu co jest z reguły bolączką tradycyjnych coupe. Inne są też przetłoczenia boków karoserii za linią drzwi, wygląda to jakby auto było pędzone tyłem i nadaje mu bojowego charakteru. Każdy producent aut wcześniej czy później przygotowuje usportowione wersje najlepiej sprzedającego się modelu i z reguły na wstępie jest to coupe a potem cabrio. Hyundai idąc tą drogą zaoferował niedrogie coupe z przyzwoitymi własnościami trakcyjnymi tylko czemu 1.1L diesel? Nasze wrażenia i opinia poniżej, zapraszam.

Silnik/napęd

Silnik 3cylindry 1.1L a dokładnie 1120cm3 z mocą 75KM przy 4000obr/min i momencie 180Nm przy 1750obr/min i jak zobaczyłem te dane na papierze to w myślach porównałem z punto 1.3 JTD 75 i 190Nm które jest 100kg lżejsze. Strach…. nieuzasadniony się okazał, turbina jest tak dobrana, że moment jest w całym zakresie obrotów a skrzynia ma 6 przełożeń co dodatkowo poprawia i dynamikę i ekonomię. Auto nie powala dynamiką, ale nie ma powodów do dramatyzowania, w teście jechaliśmy do Lublina w 4 osoby z bagażami, trasa Warszawa-Lublin jest jedną z bardziej zatłoczonych bo to droga międzynarodowa, niemniej jednak problemów z wyprzedzaniem nie było, oczywiście parę koników więcej byłoby mile widziane. Myślę że wersja 1.4L i 90KM jest bardziej adekwatna do coupe i to bym polecał, ale urzekła mnie praca tego 3-cylindrowca, który brzmi jakby miał dwa razy więcej cylindrów. Zadziwiające jest, że Koreańczykom udało się pozbawić ten silnik drgań związanych z nieparzystą ilością cylindrów, gdyby nie fakt przeczytania instrukcji nie wpadłbym na to, że ma tylko 3 cylinderki.

Zawieszenie/koła

Zawieszenie jest jednym z ostatnio bardziej popularnych rozwiązań, przód to kolumny McPhersona a z tyłu belka skrętna. To jest proste i niezawodne rozwiązanie gwarantujące dobre resorowanie i dużą niemalże wieczną trwałość, dodatkowo biorąc pod uwagę fakt, że auto waży jedynie ciut ponad tonę sto, myślę że do 200tys km wiele się nie zepsuje. Koła fabrycznie mają 195/55×16 i gwarantują dodatkowo duży komfort, tarcze hamulcowe są z przodu wentylowane a z tyłu tarcze bez użebrowania. Oczywiście ja bym oczekiwał w coupe przynajmniej 205 jeśli nie 215/45×17 ale to by pogorszyło komfort wybierania nierówności ale przecież auto usportowione chyba taką ma naturę…

Ekonomia

I tu jest nagroda za brak fascynującej dynamiki, auto z całego testu czyli ponad 1200km zużyło średnio 5,6L/100km, jeśli uwzględnimy warunki drogowe to wynik doskonały. Jazda w korkach stolicy przy mrozach poniżej -10stC  przy braku systemu start/stop robi wrażenie, ciekawe, że w trasie przy ustalonej prędkości na poziomie 90km/h auto zadowala się 3,8 l/100 km a przy 120km/h jedynie 4,9 l/100 km. Jeśli okaże się, że ta 3cylindrowa jednostka w tak dużym jak na jej pojemność aucie przetrwa 200tys km. to będzie to idealne auto dla firmy lub dla osób, które dużo jeżdżą a lubią bardziej sportowy wizerunek aut,a nie pozbawiając go wygody i ekonomii.

Widoczność/światła

Widoczność dookoła jest bez zarzutu i brak kamery cofania wcale nie jest problemem, ja nawet jestem za tym by zbyt nie używać kamer bo to oducza nas oceny odległości i sytuacji co może mieć przykre konsekwencje. Auto jest tanim kompaktem więc nie mamy tu ksenonów czy ledów ale są przyzwoite światła żarowe dobrze oświetlające drogę, oczywiście zawsze im więcej światła tym lepiej ale cóż. Przestrzegam wszystkich przed dziwnymi półśrodkami w postaci wkładów ksenonowych do zwykłych reflektorów zwłaszcza chińskich. Jeśli już chcecie to są dobre żarówki Philipsa które mają +50% światła z tej samej mocy i to jest optymalne rozwiązanie. Szkoda jedynie, że jedyne diody w oświetleniu zewnętrznym są w światłach do jazdy dziennej, no cóż diody jeszcze długo będą przegrywać z księgowymi, takie są prawa ekonomii ale jeśli producent przewidziałby choć w opcji diody zamiast reszty świateł to będzie to idealne rozwiązanie.

WP_20160110_14_49_21_Pro WP_20160110_14_49_28_Pro WP_20160110_14_49_38_Pro WP_20160110_14_49_45_Pro WP_20160110_14_50_07_Pro WP_20160110_14_50_15_Pro WP_20160110_14_50_22_Pro WP_20160110_14_51_00_Pro WP_20160110_14_51_13_Pro WP_20160110_14_51_19_Pro WP_20160110_14_51_36_Pro WP_20160110_14_51_44_Pro WP_20160110_14_52_05_Pro

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *