Nemo, Papaja i Bolek szukają domu

 Zapraszamy do odsłuchania kolejnej audycji „Kącik adopcyjny Kasi” prowadzonej razem z Kasią Pisarską.

Bolek to fundacyjny wesołek. Psia miłość na czterech łapach. Za klepanie po pleckach odwdzięczy się uśmiechem, przytulaniem i merdaniem ogonem we wszystkie strony. Szuka pozytywnie zakręconego kompana na długie spacery. Garnie się do ludzi i domaga pieszczot, niemal włażąc na kolana. Ma około 6 lat. Większość czasu spędza ze swoim najlepszym przyjacielem – psem Nemo. psiaki są nierozłączne, kumple 4 life – nieśmiało marzymy o wspólnej adopcji… Bolo jest bardzo miły, ustępliwy i pogodny. Nie zaczepia innych psów, chociaż…jego ulubioną zabawą jest galopada przy płocie i przeszczekiwanie się z innym psem przez siatkę… Ale to z nudów. Wystarczy mu zwrócić ostrzej uwagę i Bolo odchodzi od płotu. Nauczył się już chodzić na smyczy i coraz większą przyjemność sprawiają mu spacery. Bolo, siedząc w boksie, czeka na wspaniały dom!

Nemo to wspaniały przyjaciel! Ma ok 7 lat. Jest to spokojny, łagodny duży pies. Pięknie bawi się z Bolkiem, towarzyszem niedoli jeszcze z czasów bezdomności… Ale nie daj Boże, żeby znaleźli kość!!! Walka murowana. Przegrywa zawsze Bolo. Nemo nie jest jednak agresywny. Onieśmielony, przez długi czas chował się na widok człowieka w kącie boksu i nie dawał się dotknąć. Teraz toleruje już obrożę i umie chodzić na smyczy, a pieszczotki wprost uwielbia. Na pierwszy rzut oka to kundel, jakich wiele, ale Nemo ma w sobie to „coś”… Może znajdzie się ktoś, kto to dostrzeże?

Papaja to około 7 letnia suczka. Jest wesoła i bardzo miła dla ludzi. Z 3-letnim wolontariuszem szaleje na spacerach niczym szczeniak. Spokojnie i grzecznie chodzi na smyczy, grzecznie mieszka w domu. Jest chudziutka, cała pokryta bliznami i szramami – ma w połowie odgryziony ogon, z jednego ucha wyrwany trójkątny kawałek, z drugiego zwisa jakiś bliżej nieokreślony „ornament” z farfocla skóry i chrząstki.
Jednym słowem wygląda na to, że Papaja jest weteranem psich walk. Na pysku praktycznie nie ma miejsca, które nie byłoby pokryte szramami. Początkowo nie przejawiała zachowań agresywnych w stosunku do psów, teraz jednak wygląda na to, że onieśmielenie mija i Papaja chętnie porządzi sobie twardą ręką w domu, który zaczęła uważać za swój… szuka odpowiedzialnego i świadomego opiekuna, najlepiej znającego rasy ast. Spacery traktuje z wielkim entuzjazmem, mało się jej ogon z radości nie odkręci. W stosunku do ludzi jest wręcz uniżona – jakby bała się że rozgniewa kogoś i zaraz oberwie… Wyrzucono ją w małej letniskowej miejscowości pod lasem.  Papaja dreptała przy szosie – czekała widać, jak wiele podobnie potraktowanych psów aż jej pan wróci. Na szczęście uzyskała pomoc. Głodna i zziębnięta, skwapliwie pchała się sama do samochodu. Teraz czeka z nadzieją – może do niej też uśmiechnie się jeszcze los?

Część 1:

Część 2:

Część 3:

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *