Suzuki Celerio 1.0 68 KM

Suzuki zawsze było znane z małych aut, takich do poruszania się po zatłoczonym mieście. W Polsce takie autko było bardzo popularne 25 lat temu w postaci Suzuki Maruti. Na naszym kontynencie prym w produkcji małych aut wiedli zawsze włosi, ale to co ich odróżnia koncepcyjnie od Japończyków to ilość drzwi. Włosi w przypadku Lancii Y czy Fiata 500 mieli konstrukcje 2/3 drzwiowe, Japończycy zaś robią auta 5 drzwiowe i na tylną kanapę nie musimy się gramolić. Jest to niewątpliwie atutem, natomiast większym atutem jest japońska bezawaryjność, jak to jest, że każde auto japońskie kojarzy się z jakością i przemyślanymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi, natomiast włoskie… Włoskie zawsze będą pokutować, przynajmniej u nas, za rdzewiejące blachy, czy rozlatujące się zawieszenia, więc dopóki nie udowodnią tego, że jest inaczej nic tego nie zmieni. Ciekawe jest to, że w chwili obecnej włoscy producenci nie istnieją prawie w ogóle na naszym rynku, natomiast Japończycy rozpychają się i teraz po udanym powrocie Mazdy wraca Suzuki.

Suzuki Celerio 1,0 006

A teraz okiem technicznym

Silnik/skrzynia

Suzuki uległo modzie na obcinanie silników i postanowiło zamontować w Celerio silniczek o pojemności 1L i 3 cylindrach. Dźwięk jaki wydaje z siebie ten agregacik jest podobny do pralki wirnikowej i choć brzmi to śmiesznie to jednak dynamikę zapewnia niezłą. 68KM mamy do dyspozycji dopiero przy 6000 obr/min, jednak motorek wkręca się na te obroty bez najmniejszego protestu jakby miał sportową charakterystykę. Moment maksymalny o wartości 90Nm mamy przy 3500 obr/min, ale przełożenia są tak dobrane, że praktycznie nie mamy problemu z jakimś drastycznym niedoborem mocy, czy momentu obrotowego, pomimo jedynie 5 przełożeń do przodu. Gdyby nie charakterystyczny pomruk pralki nigdy byśmy nie powiedzieli, że to takie małe coś, co ma tylko 3 cylindry i jedynie 68KM. Powodem zadaje się być bardzo mała jak na 5 drzwiowe auto masa wynosząca jedynie 805kg i ma to duży wpływ na dynamikę i hamowanie.

Zawieszenie/koła/hamulce

Koła 165/65×14 przypominają te montowane w Fiacie Punto II, jednak tam masa auta była o dobre 150 kg większa, więc tu bezwładność jest mniejsza to i hamulce mają mniej roboty. A skoro tak, to z przodu zastosowano hamulce tarczowe wentylowane, natomiast z tyłu jak za dawnych lat hamulce bębnowe. Dopóki nie wsiądzie 4 osoby i nie zapełni się bagażnik cały system działa poprawnie, potem hamowanie z dużej prędkości jest wyraźnie słabsze, a i amortyzatory radzą sobie gorzej. Zawieszenie to już temat do znudzenia, mam wrażenie, że nikt nie zna nic, poza kolumnami McPherson z przodu i belką skrętną z tyłu, nikt… mam na myśli księgowych, bo oni teraz dyktują warunki projektantom. Na szczęście ten system zawieszenia jest bardzo dobry poza tym że jest tani i bezawaryjny.

Suzuki Celerio 1,0 003

Ekonomia

Co do ekonomii to jakież było moje zaskoczenie kiedy jeżdżąc cały dzień po zatłoczonym mieście, czyli stolicy, zaznaczę, że dość dynamicznie, auto spaliło 6,1 L/100km. Jest to rewelacyjny wynik nawet biorąc pod uwagę to, że auto waży jedynie 800 kg, natomiast na trasie przy 90 km/h autko zadowalało się 4,3L, ale przy 120nkm/h wystarczyło jedynie 5,7 L/100km. Taki wynik poza małą masą mógł być osiągnięty ze względu na małą powierzchnię czołową auta, dodam na koniec, że ten wynik był osiągnięty przy aucie obciążonym jedynie kierowcą. Przy pełnym obciążeniu musimy liczyć się ze zużyciem około 1L więcej na każde 100 km.

Suzuki Celerio 1,0 004

Suzuki Celerio okiem kobiety.

Skąd się wzięło Suzuki Celerio? Może dziwne, że zaczynam od pytania, ale moim zdaniem to dobra ciekawostka. Jest to auto, które zastępuje dwa mniej popularne na naszym rynku Suzuki Alto oraz Splash. Można by pomyśleć, że próbuje się wcisnąć i tak w dość ciasny segment A, z jednej strony samochody designerskie takie jak Fiat 500, Toyota Aygo z drugiej proste i wręcz melancholijne Mitsubishi Space Star czy Hundai i10. Wiemy, że Suzuki nie jest znane z oszałamiająco pięknych aut, ale nie da mu się odmówić jednego… bezawaryjności. Zanim rozwinę temat, kolejne pytanie – do której grupy zaliczymy Celerio?

Segment aut miejskich opierał się zawsze na szeroko rozumianej prostocie, zwinności i ekonomiczności. Takie parametry jak cena zakupu, koszty użytkowania miały priorytet przed wyglądem. Wszystko się jednak zmieniło…minimalizm jest popularny, potrafi być wręcz „trendy”, ale wszystko zależy od wielu czynników – uniwersalności, użyteczności, względów bezpieczeństwa. Nasze miejskie auta, mają być ładne, pakowne, funkcjonalne i komfortowe.

Powiem tak, Celerio na pierwszy rzut oka nie zachwyca, ale nie oceniajmy go tylko po wyglądzie… a jak już jesteśmy przy tym temacie. Dość duże gabaryty, mimo segmentu, są z góry zauważalne, sylwetka jest interesująca, ale nie wyróżnia się niczym szczególnym. Suzuki Celerio zachowuje przyjemne proporcje auta miejskiego. Przetłoczenia na masce płynnie przechodzą na słupek, reflektory duże, świetnie zespolone z grillem prezentują przyjemny uśmiech, a do tego fajnie tłoczony przedni zderzak ze światłami przeciwmgielnymi. Dodatkowe przetłoczenie na linii bocznej dodają naszemu Suzuki dodatkowego dynamizmu. Tylny zderzak… może trochę „spuchnięty”, ale może aerodynamiczne względy były tym podyktowane, tylna klapa z dopasowanymi światłami tworzą przyjemną całość.

Suzuki Celerio 1,0 007

Zajrzyjmy do środka.

No no … powiemy tylko za to, jak szeroko otwierają się drzwi, z pewnością docenią to osoby większych gabarytów, bo i dla takich to auto jest dedykowane. Docenią to również mamusie, dla których koniecznością jest zamontowanie fotelika dziecięcego … a co dopiero usadowienie w nim maluszka 😉 . Ewidentnie wnętrze dedykowane jest mniej wymagającym odbiorcom, bądź osobom przyzwyczajonym do dotychczasowych rozwiązań. Wnętrze jest skromne, ale dość solidnie. Z jednej strony projektanci starali się maksymalnie zaoszczędzić dostępną przestrzeń, z drugiej strony zachować funkcjonalność i ergonomię. Z uwagi na uzyskaną przestrzeń udało się wpasować dość wygodne fotele, dyskusyjny jest jedynie materiał wykończeniowy. Wygodne miejsce za kierownica zajmie osoba o wzroście ok 180 cm i wierzcie mi jeszcze będzie miała miejsce nad głową. Sama deska jest bardzo czytelna i prosta, tak jak wspomniałam, dla osób przyzwyczajonych do dotychczasowych rozwiązań. Wszechobecna ergonomia, żadnego szukania i przyuczania się jak w wysublimowanych technologicznie nowych autach, a i wykorzystane materiały nie są najgorszej jakości. Oczywiście nie brak schowków i półek, a wszystko jest na wyciągniecie reki. Miejsca na tylnej kanapie jest dość sporo, pod warunkiem, że nie mamy więcej nić 170 cm wzrostu i mamy szczupłą sylwetkę. Wystarczy, że kierowca odsunie fotek do tyłu, a miejsca na nogi jest już niewiele, na szczęście fotelik dla dziecka montuje się idealnie. Na plus zaznaczę jeszcze dużą powierzchnię szyb, widoczność jest bardzo dobra, można się poczuć jak w autobusie, tyle, że jest mniej miejsca. Bagażnik jak na ten segment jest dość duży 240 litrów przestrzeni bagażowej pomieści dwie mniejsze walizki bądź jedną dużą, na większe zakupy jest wręcz idealny. Należy zwrócić uwagę, że przestrzeń diametralnie się powiększa po złożeniu tylnej kanapy.

Suzuki Celerio 1,0 009

Suzuki Celerio 1,0 008

Wrażenia z jazdy.

Odczucia z jazdy są podobne jak pierwsze wrażenie, ale z czasem zaczynamy doceniać, te ukryte, zalety naszego maluszka. Nie mamy co liczyć na zrywy asfaltu, czy szybkie wyprzedzanie, Celerio to raczej oaza spokoju, do momentu przekroczenia 120 KM/h, wtedy poziom hałasów staje się uciążliwy. Ewidentnie auto nie zostało wystarczająco wyciszone, ale pamiętajmy, że nie jest to auto „w trasę”, wszystkie jego plusy doskonale sprawdzają się w warunkach miejskich. Auto prowadzi się przyjemnie, jadąc przepisowo, auto zachowuje się stabilnie. Twarde zawieszenie to plus w przypadku bardziej dynamicznego pokonywania zakrętów, plusem również jest pięciobiegowa skrzynia o krótkich przełożeniach idealnie wspomagająca nasz mały silniczek. Ogólnie auto jest żwawe i daje się nawet przyjemnie rozpędzić, odczuwamy wtedy pełną kontrolę nad autem. Sytuacja się zmienia jak dociążymy Celerio, staje się wtedy mniej przewidywalny a i na zakrętach potrafi się delikatnie wychylić. Atutem jest jego ekonomia, ile byśmy go nie „kręcili”, Suzuki Celerio nie spali więcej niż  5-6 l/100 KM.

Suzuki Celerio 1,0 005

Podsumowanie:

Połączenie ciekawej kombinacji małych gabarytów, sprawdzonych rozwiązań i ewidentnie pomysłowe wykorzystanie przestrzeni powoduje, że Suzuki Celerio staje się ciekawą opcją w swoim segmencie. Dodatkowo dobre właściwości jezdne i dość atrakcyjna cena przekonują szerszą gamę potencjalnych użytkowników. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem auta miejskiego weźcie pod uwagę, że największą rekomendacją jest niezawodność marki Suzuki i ekonomia.

Suzuki Celerio 1,0 001

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *